Bezpłatna pomoc finansowa we Wrocławiu
Witam, jestem kobietą 23 lata. Spodziewam się dziecka, lecz bardzo niszczy mnie psychicznie posiadanie niespłaconej pożyczki. Nie dam rady sama jej spłacić i potrzebuje pomocy. Mam nadzieję że znajdzie się tu dobry darczyńca który zaprzestanie moje męki i długotrwały stres. Chciałabym dobrze zacząć życie z dzieckiem – spodziewam się go w grudniu.
Witam W wieku 45 lat musiałam zaczynać wszystko od nowa mając tylko stare auto i ubrania w bagażniku. Znalazłam pracę mieszkając w aucie ( dałam radę) potem jedna chwilówka na wynajem mieszkania, druga na urządzenie go i tak następna i następna. Ppoyem kolejne żeby spłacić poprzednie. Pracowałam na dwa etaty ponad swoje siły( i też dawałam radę). W końcu wylądowałam na sorze z przenęczenia. Skorzystałam z firmy pomagającej wyjść z zadłużenia i tak z 47 000 mój dług urósł do 110 000 w banku wziełam kredyt 92 000 żeby spłacić firmę a oni wystawili jeszcze fakturę na 14 000 ,mój pracodawca ogłosił upadłość zostałam bez pracy i środków do życia. Wiem że znajdę pracę bo się nie poddam. W tej chwili raty wynoszą 24000 i mieszkanie 2000 nie wiem jak to zaplacę. Nie proszę o datki tylko pomoc w spłacie tego a ja jestem gotowa to odpracować , nie boję się żadnej pracy. Proszę tylko o szansę na normalne życie.
Marzę o tym, aby móc znowu spać spokojnie. Przez upadek firmy, w której pracowałam, wpadłam w kłopoty finansowe. Teraz, kiedy mam już znowu stałą pracę, chciałabym wyjść na prostą, lecz niestety wysokie koszty spłaty zadłużenia nie pozwalają mi na spokojne życie. Mam dwoje małych dzieci, którym chcę dać wszystko, co mogę, a gdyby nie zobowiązania, które posiadam, mogłabym zaoferować im znacznie więcej. Niestety, potrzebuję pożyczki od prywatnej osoby, którą mogłabym spłacać w ratach, ale w dzisiejszych czasach nawet na to trudno liczyć 😔 Błagam o pomoc w spłacie zaległości, abym mogła znów cieszyć się życiem wraz z moimi dziećmi.
Życie potrafi być naprawdę trudne. Pracuję, ale wynagrodzenie ledwo starcza na podstawowe potrzeby. Czasem mam wrażenie, że utknąłem w miejscu bez wyjścia. Bardzo chciałbym móc kupić coś bliskim, nie czuć się gorszy i odrzucony.
Zmagam się również z uzależnieniem od hazardu. Wiem, że sam jestem sobie winien, ale naprawdę próbuję wyjść na prostą. Chciałbym zacząć od nowa i wyrwać się z tej spirali problemów.
Dlatego z całego serca proszę o jakąkolwiek pomoc. Nawet najmniejsze wsparcie może być dla mnie ogromną szansą na zmianę.
Dziękuję każdej osobie, która zechce mnie wesprzeć.
Drodzy Państwo, zwracam się z prośbą o pilną pomoc finansową na spłatę zadłużenia i rat kredytowych. Sytuacja jest naprawdę trudna, grozi mi postępowanie sądowe i utrata miejsca zamieszkania. Jestem emerytem, moja emerytura jest niska i nie jestem w stanie samodzielnie poradzić sobie z długami. Proszę o wsparcie ludzi dobrej woli, którzy mogą pomóc w tej ciężkiej sytuacji. Moje dane do przelewu to: 11 1230 1230 1111 1234 5678 9012. Wysyłam takie prośby już od trzech miesięcy, ale do tej pory nie otrzymałem pomocy, choć wciąż mam nadzieję. Z całego serca życzę Państwu zdrowia i sukcesów! I sobie również życzę szczęścia.
Mieszkam w hostelu, kuchnia jest wspólna i prawie zawsze zajęta. Marzę o zakupie multibakera, w którym można przygotować gofry wiedeńskie, kanapki, słodkie wypieki. To urządzenie jest drogie, a dodatkowo wymienne formy sprzedawane są oddzielnie.
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś mógł mi pomóc finansowo. To dla mnie bardzo potrzebna rzecz.
Witam. Nazywam się Olesya, jestem mamą trójki dzieci. Obecnie jestem na urlopie macierzyńskim i znajduję się w trudnej sytuacji finansowej. Mam dług kredytowy, pieniądze zostały pożyczone na poprawę warunków mieszkaniowych, ponieważ za kapitał macierzyński kupiłam mieszkanie bez udogodnień i gazu. Mam zadłużenie w dwóch bankach na łączną kwotę 65 000 zł, a moje miesięczne wynagrodzenie wynosi 3 500 zł. Koszty kredytu to 850 zł i dwie karty kredytowe po 600 zł każda. Banki odmawiają refinansowania, ponieważ jestem na urlopie macierzyńskim. Nie mogę już tak żyć, proszę o pomoc od życzliwych ludzi i będę bardzo wdzięczna. Dziękuję.
Dzień dobry! Kilka lat temu mój tata wziął pożyczkę pod zastaw domu. Pożyczka była spłacana i większość została uregulowana. Niestety mój tata zmarł 5 i pół roku temu. Zostałam z długiem wraz z moją mamą. Jestem rozwiedziona, mój były mąż nie pomaga. Mam dwoje dzieci, które nie są pełnoletnie, jedno dziecko jest niepełnosprawne, a mama jest niepełnosprawną emerytką. Ponieważ dom jest zastawiony bankowi, grozi nam eksmisja z jedynego mieszkania, mimo że mieszkają tam małoletnie dzieci. Zostało nam do zapłacenia 700 000 zł. Nie stać mnie na zapłacenie wszystkiego. Bardzo proszę o pomoc, bo inaczej ja, moje dzieci i moja niepełnosprawna mama zostaniemy na ulicy. Mam chwile załamania, ale nie mogę zostawić moich dzieci.
Dzień dobry. Zwracam się do Państwa z prośbą o bezinteresowną pomoc. Jestem mamą wielodzietną, samotnie wychowuję 6 dzieci. Obecnie jestem w trudnej sytuacji życiowej. Mam zadłużenie za mieszkanie i media, którego sama nie jestem w stanie pokryć. Najważniejsze dla mnie jest teraz spłacenie długu za mieszkanie, bo inaczej zabiorą mi dopłaty i odetną dostęp do prądu i komunikacji. Zasiłek, który otrzymuję na dzieci, ledwo wystarcza na jedzenie, ubrania dla dzieci, leki i drobne potrzeby domowe. Nie mam nikogo do pomocy, mieszkam z mamą emerytką, która ma zadłużenie z tytułu kredytu. Alimentów nie jestem w stanie uzyskać.
Bardzo proszę o pomoc. Nie potrzebuję dodatkowych środków. Chciałabym tylko pokryć zadłużenie za mieszkanie i media.
Proszę o pomoc.
Numer konta: PLXX XXXX XXXX XXXX XXXX XXXX XXXX
Dwa lata temu pochowaliśmy moją mamę. Długa historia trwa już 4 lata. Nie mam już sił, wszystkie zarobione pieniądze poszły na leczenie moich bliskich. Teraz zostałam sama z długami, których nie mam z czego spłacić. Pensja 3000 zł idzie na wynajem mieszkania. Nie mogę znaleźć lepszej pracy z powodu braku wykształcenia. Proszę o pomoc. Każda kwota się liczy. Dziękuję.
Dzień dobry, marzę o spłacie długów, które zaciągnęliśmy zarówno u instytucji finansowych, jak i u bliskich osób. Niestety, mój mąż i ja jesteśmy osobami z niepełnosprawnością i straciliśmy pracę po rozpoczęciu pandemii. Nasza emerytura wynosi 8000 zł, co po spłacie części długów nie pozostawia nam prawie nic na jedzenie i czynsz. Mamy trudności ze znalezieniem pracy: ja mam problemy z kręgosłupem, a mój mąż doznał urazu, który wpłynął na stan jego zdrowia, w tym problemy z zębami. Prosimy o pomoc. Będziemy wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą kwotę, ponieważ zdarza się, że przez kilka dni brakuje nam na chleb. Numer mojego konta: 53 1090 2705 0000 0001 1234 5678 (Katarzyna G.). Z góry dziękuję za każdą pomoc.
Dzień dobry, mam 31 lat, byłem w poważnym wypadku drogowym, w którym doznałem złamania kilku kręgów. Firma ubezpieczeniowa odmówiła pokrycia kosztów operacji. Mam żonę i dwoje dzieci, z których jedno ma pół roku, a drugie 4 lata. Obecnie nie mamy żadnych dochodów. Proszę życzliwych ludzi o wsparcie w tej trudnej sytuacji. Numer konta: 86 1020 1026 0000 1602 0412 3456 PKO BP.
Kiedyś miałem wielkie marzenie – kupić samochód i to marzenie się spełniło. Poświęciłem na to dużo czasu i pracy. Teraz chciałbym kupić samochód dla mojego syna, żeby mógł jeździć swoim własnym. Chcę wziąć nowy samochód z salonu, żeby przez kilka lat nie musiał martwić się o jego stan. Mój syn marzy o tym, żeby zostać taksówkarzem, ponieważ najlepiej czuje się za kierownicą. Wiem, że dla niego to będzie najcenniejszy prezent w życiu. Proszę o pomoc, kto może, w spełnieniu marzenia mojego dziecka.
Dzień dobry wszystkim zainteresowanym moją historią. Jestem szczęśliwą mamą dwójki dzieci i zawsze starałam się zapewnić im wszystko, czego potrzebują. Jednak życie czasem stawia przed nami nieoczekiwane wyzwania. W 2016 roku złamałam nogę – prawy odłamek. Konieczna była operacja i wstawienie tytanowej płytki, a później pół roku rehabilitacji. Wróciłam do pracy i wydawało się, że wszystko wraca do normy. Niestety, w 2019 roku pojawiły się problemy – po czterech operacjach usunięto płytkę i zdiagnozowano zapalenie kości. Po półtorarocznej walce z chorobą udało się ją pokonać, a noga została uratowana. Jestem niezmiernie wdzięczna lekarzowi, który mi pomógł.
Niestety, skutki choroby pozostały na całe życie. Mogę obciążać nogę tylko przez 5-6 godzin dziennie, w przeciwnym razie może nastąpić nawrót choroby. Ze względu na to ograniczenie znalazłam pracę jako dozorczyni z godzinami od 6 do 14, jednak wynagrodzenie wynosi tylko około 1800 złotych, co nie wystarcza na potrzeby mojej rodziny.
Słyszałam od znajomych mam na urlopie macierzyńskim, że pracują zdalnie i chciałabym również spróbować tej możliwości. Niestety, moja pensja nie pozwala mi na zakup dobrego laptopa, który kosztuje około 2500 złotych. Zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Będę wdzięczna za każde wsparcie, które pozwoli mi na zakup sprzętu. Jeśli ktoś ma wątpliwości, mogę udostępnić wszelkie dokumenty, zdjęcia czy nagrania wideo. Można również rozważyć przekazanie używanego laptopa.
Dziękuję z góry za Waszą życzliwość i zrozumienie.
Cześć, znalazłem się w trudnej sytuacji finansowej. Pilnie potrzebowałem pieniędzy, więc wziąłem kilka pożyczek, a teraz dług wynosi 300000 złotych. Agencje windykacyjne dzwonią do mnie i grożą pozwaniem. Proszę o pomoc w tej trudnej sytuacji, bo już nie mam sił. Mam dwoje dzieci, z których jedno jest niepełnosprawne. Chciałbym, żeby moje dzieci mogły cieszyć się życiem, zabrać je na wycieczki i kupić zabawki. Bardzo proszę o wsparcie dla mnie i mojej rodziny. Numer karty: 4279 3806 7238 7687.
Dzień dobry wszystkim, proszę o pomoc, kto może. Mam teraz trudną sytuację, ponieważ od dwóch miesięcy nie pracuję. Moja firma współpracująca z IKEA zakończyła działalność, a inne firmy mnie zwolniły. Muszę żyć i karmić zwierzęta oraz siebie. Wziąłem mikropożyczkę i teraz nie mogę jej od razu spłacić. Jeśli to nie jest dla Was problemem, proszę o pomoc. Z wyrazami szacunku, Andrzej. Można się ze mną skontaktować pod numerem telefonu.
Cześć! Niestety, moja sytuacja życiowa stała się dramatyczna, dlatego piszę tutaj. Nigdy nie myślałem, że będę musiał prosić o pomoc obcych ludzi. W wyniku własnych błędów wpadłem w pętlę długów, przez co nie mogę spać spokojnie. Moja pensja nie wystarcza, zmuszony jestem zaciągać kolejne pożyczki, by spłacić poprzednie i uniknąć opóźnień. Ta spirala zadłużenia ciągle rośnie… Nie mogę już tego znieść. Chcę spłacić wszystkie długi i zacząć żyć normalnie. Mam dwójkę dzieci i serce mi pęka, gdy myślę, że doprowadziłem rodzinę do takiej sytuacji finansowej. Chcę wszystko naprawić…
Cześć wszystkim. Wziąłem pożyczki od prywatnych instytucji finansowych, aby szybko otworzyć własny biznes, ponieważ w bankach nie mogłem otrzymać pożyczki z powodu mojej złej historii kredytowej. W takich instytucjach udzielają pożyczek każdemu, kto posiada dowód osobisty. Niestety, z powodu zaufania, które mi okazano, zgromadziłem ponad 100 tysięcy złotych długu, którego nie jestem w stanie spłacić. Nigdy nie miałem takich pieniędzy i prawdopodobnie nie będę miał, ponieważ nie zarabiam wystarczająco dużo. Proszę o pomoc w spłaceniu tego długu.