Główny Medycyna i zdrowie

Medycyna i zdrowie

Andrzej Gil
Andrzej Gil
Aktualizacja 06.02.2024
17
Najnowsze oferty
Musimy 60 000 zł

Witam, wpadlam w potezne dlugi przez glupote, bardzo sie tego wstydze a za razem nie mam juz sil, nie moge spac, jesc a moja psychika jest rozsypana czasami mam ochote wyjsc i nie wracac ale mam dla kogo zyc, nie ma dnia bez placzu i natloku mysli co dalej co teraz dlaczego tak musialo sie stac i dlaczego nie mam nikogo kto moglby mi pomoc i mam taka rodzine a nie inna 🙁 nigdy bym nie pomyslala ze moze tak bardzo niszczyc mnie psychicznie. Moje marzenie poza zdrowiem mojej Corci to wyjscie z petli dlogow i moc zyc spokojnie bez nerwow i jesli znajdzie sie jakas dobra dusza ktora zechce mi pomoc w co stracilam juz wiare to prosze o kontakt, opowiem moja beznadziejna

Musimy 75 000 zł

Witam!Jestem mamą czwórki dzieci. Mam wspaniałego męża, który pracuje już od 16 roku życia. Mamy po 40 lat i wpadliśmy w spiralę długów chwilówek. Do tego życiowego pecha. Zostaliśmy oszukani przez firmę budowlaną,ale jakoś wyszliśmy z tego. Próbowaliśmy redukcji zadłużenia, zamiast jednej niskiej raty są trzy. Do tego jeszcze mieliśmy auto z komisu, które się zepsuło i na naprawę wzięliśmy chwilówki. Liczyliśmy, że po sprzedaży spłacimy wszystko, ale wartość spadła i odzyskaliśmy tylko mały uł Teraz nękają nas firmy windykacyjne i grozi komornik. Nie chcemy stracić domu(na hipotekę)To jedyne co mamy. Kiedyś wpłaciliśmy komuś komornika i mamy nadzieję, że dobro powraca.

Musimy 15 zł

Witam piszę z prośbą o pomoc w spłacie moich zadłużeń , mam problemy finansowe z którymi sobie nie radzę , chce odzyskać spokój .dziękuję za pomoc

Musimy 5 000 zł

Jest mi niezwykle ciężko prosić o pomoc innych, bo zawsze to ja starałam się pomagać innym…ale życie potrafi przewrócić wszystko do góry nogami. Mam na imię Ala, mam 30 lat i jestem samotna, po rozwodzie, po śmierci mamy i po wielu trudnych chwilach. Straciłam pracę z powodu depresji na którą się leczę ( a zachorowałam na nią z powodu rozpadu małżeństwa ) powoli staram się stawać na nogi. I z dumą mogę się pochwalić, że mi się udaje. Ten miesiąc jest dla mnie wyjątkowo trudny – nie mam za co kupić chleb, a zwłaszcza opłacić rachunki. Żyje w spartańskich warunkach, samotnie remontuję mieszkanie, bo chcę pokazać sobie i światu, że mimo trudności daję radę. A najbardziej boli mnie w tym wszystkim to, ze nie mogę liczyć na pomoc rodziny. Więc proszę Was kochani o wsparcie finansowe, każdy grosz będzie dla mnie bardzo ważny. Na ten moment potrzebuje 5 000 zł – traktuję je jako pożyczkę i oddam wszystko co do grosika. Chciałabym udowodnić Państwu, że nie jestem naciągaczką i oszustką więc w ramach zweryfikowania proszę o telefon – odpowiem na każde pytanie. Umówimy się na kamerę bądź spotkanie Może nawet uda się wypić jakąś herbatkę. Dziękuję z całego serca każdej osobie, która zechce mi pomóc przetrwać ten trudny czas. Numer konta: 15 1050 1559 1000 0098 3329 3211

Musimy 100 zł

Witam serdecznie jestem kasia matka 3 dzieci i jestem bardzo rozbita i zrospaczona potrzebuje pomocy finansowej zostaliśmy oszukani na bardzo duża sumę pieniędzy. Sprawa zgłoszona na Policje lecz nam powiedziano ze nic to nie da i nie odzyskamy pieniedzy:( nigdy nie mieliśmy dlugow kredytow i tak dalej teraz same dlugi wszędzie za niedługo będzie nam brakować na chleb więc dlatego tu jestem i prosze chociaż cokolwiek może znajdzie sie jakąś dobrą dusza aby pomudz nam w tym czasie który ze spokojniego rodzinnego domu zamienił w piekło:( prosze serdecznie o pomoc i tym którzy mają dobre serducho to z góry dziękuję nie życzę nikomu tego co my przechodzimy:(

Musimy 15 000 zł

Dzień dobry, Mieszkam we Wrocławiu i mam stałą pracę, ale jak to bywa w życiu, mam problemy finansowe. Z własnej winy zaciągnąłem kredyty, których obecnie nie jestem w stanie spłacać. W związku z tym zwracam się z prośbą o drobną pomoc finansową, aby móc ustabilizować swoje życie.

Musimy 3 500 zł

Potrzebuję wsparcia finansowego na zakup wymarzonego telefonu, ponieważ mój obecny model, który mam od 6 lat, ledwo działa. Ekran dotykowy przestaje reagować, telefon bardzo się zacina, a zdjęcia są w bardzo słabej jakości.

Musimy 10 000 zł

Zwracam się z serdeczną prośbą o pomoc finansową w trudnej sytuacji życiowej. Mam córkę, która od urodzenia zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi – m.in. uszkodzeniem kręgosłupa, wrodzoną wadą serca oraz konsekwencjami urazu okołoporodowego. Przeszła wiele lat leczenia i rehabilitacji, a dziś ma 19 lat i wciąż potrzebuje wsparcia medycznego.

Po przebytej chorobie jej stan znacznie się pogorszył – pojawiły się duszności, osłabienie, większe trudności w funkcjonowaniu. Konieczne są badania: rezonans, USG, analizy, a także leczenie farmakologiczne i rehabilitacja, na które nie mamy już środków.

Nasza sytuacja finansowa jest dramatyczna. Mamy zadłużenie za media i mieszkanie, które wciąż rośnie. Muszę zaciągać kolejne zobowiązania, żeby pokryć codzienne potrzeby. Dodatkowo sama jestem osobą z niepełnosprawnością i niezdolna do pracy — leki przeciwbólowe są dla mnie koniecznością.

Potrzebujemy pomocy w pokryciu kosztów leczenia, zakupu leków, butów ortopedycznych dla córki oraz podstawowego utrzymania.

Każda, nawet najmniejsza pomoc, będzie dla nas ogromnym wsparciem i nadzieją na choćby chwilę wytchnienia.

Z góry dziękuję wszystkim, którzy nie przejdą obojętnie.

Musimy 10 000 zł

Oczekujemy trzeciego dziecka, ale wciąż mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu. Koszty życia są bardzo wysokie i nie możemy odłożyć pieniędzy na własne lokum.

Marzymy o kredycie hipotecznym, ale z powodu aktualnych zadłużeń banki odmawiają nam wsparcia. Potrzebujemy 400 000 zł, aby spłacić obecne zobowiązania i móc ubiegać się o kredyt na mieszkanie.

Jeśli ktoś ma możliwość i chęć pomóc — będziemy wdzięczni z całego serca. Każda forma wsparcia jest dla nas bardzo ważna.

Musimy 70 000 zł

Proszę wszystkich, którzy mogą mi pomóc. Jestem samotną kobietą w wieku 37 lat. Mieszkam sama na wsi, w domu, w którym przecieka dach. Nie proszę o nowe mieszkanie, chętnie naprawię dach, jeśli uda mi się zebrać pieniądze. Pracuję za 3.500 zł w mieście, a połowa mojej pensji idzie na dojazdy. Pomóżcie, kto może! Będę bardzo wdzięczna! Numer konta bankowego: 26 1020 1026 0000 1602 0078 2222

Musimy 6 000 zł

Drodzy ludzie, proszę, pomóżcie mi. Mam troje dzieci: 7-letnie, 3-letnie i 5-miesięczne. Nie mam własnego mieszkania i nie mogę zapisać córki do szkoły. Przeprowadzamy się z miejsca na miejsce. Pracuję jako opiekunka do dzieci, zajmuję się również dwójką innych dzieci, ale ledwo starcza na jedzenie. Jestem bardzo zmęczona, proszę, wysłuchajcie mnie. Potrzebuję pomocy w zebraniu pierwszej wpłaty na mieszkanie w kredycie – to około 8000 złotych. Bez waszej pomocy nigdy nie uda mi się zebrać takich pieniędzy. Bardzo proszę, pomóżcie. Z góry dziękuję.

Musimy 70 000 zł

Dzień dobry wszystkim. Bardzo proszę o pomoc, znalazłem się w trudnej sytuacji życiowej. Mam dług w wysokości 500 000 złotych. Muszę go pilnie spłacić, zostało mi tylko kilka dni, w przeciwnym razie grozi mi poważne niebezpieczeństwo. Nie mam się do kogo zwrócić. Niedawno się ożeniłem, jednak żona mnie opuściła i wyrzuciła z mieszkania, teraz spędzam noce na dworcu kolejowym. Mam dziecko z niepełnosprawnością, które bardzo kocham. Proszę o pomoc, jestem gotów zwrócić pieniądze. Nie jestem oszustem. Jestem gotów odpowiedzieć na wszystkie pytania przez telefon. Bardzo proszę o pomoc, bo poza desperackimi krokami, nie widzę innego wyjścia. Jednak przed podjęciem ostatecznej decyzji chcę jeszcze spróbować znaleźć rozwiązanie i zacząć życie od nowa. Proszę, pomóżcie mi.

Musimy 2 000 zł

Witam, zwracam się o pomoc w trudnej sytuacji. Mieszkam w Polsce i opiekuję się dzieckiem z niepełnosprawnością. Pracuję na pół etatu i samotnie wychowuję dwoje dzieci. Niestety, popadłam w długi i pożyczki. Potrzebuję kwoty 400 000 złotych, aby spłacić wszystkie zobowiązania i żyć w spokoju. Numer konta: 5470870044092878. Będę bardzo wdzięczna za wszelką pomoc.

Musimy 10 000 zł

Witam, zwracam się z prośbą o pomoc. Jestem osobą samotną, wychowującą dziecko. Nie otrzymałem mieszkania od państwa. Pracuję i wynajmuję pokój blisko pracy, ale sytuacja jest trudna. Mieszkam w okolicach Warszawy. Muszę zabierać dziecko ze sobą do pracy, ponieważ nie mogę go umieścić w przedszkolu z powodu braku zameldowania. Nie udało mi się uzyskać kredytu hipotecznego. Bardzo chciałbym kupić własny pokój.

Musimy 90 000 zł

Mam obecnie 45 lat. Przez 25 lat pracowałem w branży rozrywkowej w jednej firmie, zaczynając na zapleczu teatru. W 2019 roku zostałem zwolniony. Założyłem własną firmę w tej samej branży. W 2020 roku z powodu pandemii i braku pracy (odwołane wydarzenia) musiałem zwrócić zaliczki. Próbowałem pracować jako kierownik sprzedaży, ponieważ wszystkie oszczędności wydałem na uruchomienie działalności w 2019 roku. W 2021 roku sprzedałem wszystko i spędziłem 6 miesięcy na poszukiwaniu pracy. Byłem kierownikiem, a także pracowałem jako spawacz na budowie. Teraz ponownie szukam pracy, muszę spłacić długi i iść dalej. Materialnie również jestem otwarty na pomoc od osób, które mogą wesprzeć mnie finansowo w zakupie podstawowych produktów. Szukam stabilnej pracy, mogę być asystentem. Doskonale znam branżę rozrywkową. Jeśli ktoś interesuje się antykami, mam wiedzę, gdzie i za ile można je nabyć. Mam kontakty z kolekcjonerami broni i obrazów, którzy są gotowi mi pomóc, jeśli sprzedam ich przedmioty. Będę wdzięczny za każdą pomoc. Jestem gotów z zaangażowaniem pracować i osiągać cele. Szukam pracy, chętnie pomogę i wierzę, że są jeszcze ludzie, którzy mogą mi pomóc. Piszę z wdzięcznością i obiecuję, że jak tylko stanę na nogi, będę gotów pomagać innym!

Musimy 90 000 zł

Witam. Nazywam się Umid. Pochodzę z Uzbekistanu, z miasta Taszkient. Mieszkam z rodziną na działce mojej mamy. Mam żonę i dwoje dzieci, najstarsze ma 9 lat, najmłodsze 5 lat. W tamtym roku poleciałem do Warszawy, aby zarobić pieniądze dla przyjaciela mojego brata. Tak się złożyło, że nie mogłem wziąć od niego pieniędzy. Ledwo stamtąd wyszedłem. Po przyjeździe do domu spotkałem się z czarną smugą… Pomóż mi, proszę.

Musimy 4 000 zł

Znalazłem się w poważnych kłopotach. Nie mam pieniędzy na jedzenie ani na opłacenie wynajmowanego mieszkania. Miałem problemy z policją, co tylko pogorszyło sytuację. Zwróciłem się do prawników, co zabrało ostatnie oszczędności, a w efekcie straciłem pracę. Jestem gotów przyjąć wszelką pomoc finansową, nawet w formie pożyczki czy zastawu. Mam przyjaciół i znajomych, ale oni sami borykają się z problemami, więc nie mogę na nich liczyć. Potrzebuję pomocy finansowej w wysokości 12 000 złotych. Część z tych środków przeznaczę na spłatę zadłużenia związanego z wynajmem mieszkania, a resztę na jedzenie.

Musimy 2 000 zł

Witam, proszę o pomoc. Jestem samotną mamą z niepełnosprawnym dzieckiem i mam trudną sytuację życiową, z której nie mogę się wydostać. Nie wiem, do kogo się zwrócić, ponieważ nie mam krewnych. Moja córka potrzebuje terapii, po której mam nadzieję będzie mogła lepiej funkcjonować. Mam wiele długów i pożyczkę, której nie mogę spłacić. Moje dziecko ma zaledwie 8 lat, całe jej życie to ciągłe wyzwania. Marzę tylko o tym, aby mogła być jak wszystkie inne dzieci.

Musimy 9 000 zł

Witam, nazywam się Alicja. Jest mi bardzo przykro, że znalazłam się w takiej sytuacji i nie mam innego wyjścia, jak prosić o pomoc. Jestem teraz w bardzo trudnej sytuacji, po prostu nie wiem, do kogo się zwrócić, sama sobie nie radzę. Proszę o pomoc! Zawsze byłam silna i radziłam sobie z różnymi trudnościami, ale teraz czuję się bezradna. Samotnie wychowuję dwoje dzieci i wynajmuję mieszkanie. Jest ciężko, ale dla ich dobra muszę być silna. Z ojcem dzieci rozstałam się ponad 3 lata temu, ponieważ było to niebezpieczne dla mnie i dzieci. Jest osobą z problemami psychicznymi i alkoholikiem. To, co przeżyłam, jest bardzo trudne do opisania, a mimo upływu czasu nadal mam ataki paniki, gdy o tym myślę.

Przeprowadziłam się do Wrocławia, aby uciec przed tym wszystkim i znalazłam wsparcie w centrum kryzysowym dla kobiet, które doświadczyły przemocy domowej. Po 3 miesiącach znalazłam pracę, gdy moja najmłodsza córka skończyła 2 lata i mogłam oddać ją do przedszkola. Udało mi się wynająć dwupokojowe mieszkanie za 900 zł. Byłam w stanie to zorganizować, ponieważ znalazłam współlokatorkę, która miała opłacać część czynszu. Niestety, różne dziewczyny się wprowadzały i wyprowadzały, nie zawsze płaciły na czas, a ja starałam się jakoś radzić.

Pół roku temu zamieszkała u mnie nowa lokatorka. Początkowo było dobrze, nawet pomagała mi odbierać dzieci z przedszkola i gotować dla nich, gdy byłam w pracy. Jednak od pierwszego miesiąca nie płaciła na czas, co powodowało, że musiałam opłacać zarówno swoją część, jak i jej, aby nie zalegać z płatnościami dla właścicielki mieszkania.

Pracuję na pełny etat, ale podczas pierwszej fali pandemii straciłam pracę i wpadłam w długi. Banki ciągle do mnie dzwonią, a większość zarobionych pieniędzy idzie na spłatę zaległości i czynsz. Niestety, ostatnio zachorowałam na COVID-19 i musiałam być w izolacji, co spowodowało, że zostałam bez pensji, a nie jestem zatrudniona oficjalnie, więc nie otrzymałam zasiłku chorobowego. Lokatorka przestała płacić, a ja musiałam ją eksmitować. Jak się okazało, miała pieniądze, ale wydawała je na własne potrzeby.

Nie płaciłam za media przez 4 miesiące i boję się, że właścicielka się o tym dowie. Dzieci potrzebują jedzenia, a w przedszkolu mam dług za wyżywienie. Czuję, że zaraz nie będę miała sił, żeby to wszystko udźwignąć. Proszę o pomoc w jakiejkolwiek formie, ponieważ naprawdę nie wiem, co dalej robić. Bardzo się boję, że zawiodę właścicielkę mieszkania i z dziećmi znajdziemy się na ulicy.

Musimy 4 000 zł

Plan zakłada stworzenie projektu, który obejmuje 3260 cyfrowych obrazów w celu wprowadzenia ich do metaverse. Środki zostaną przeznaczone na promocję w mediach społecznościowych, rozwój oraz tworzenie obrazów. Poszukujemy pomocy od 1 do 10 osób (wasze nazwiska lub linki będą zawarte w cyfrowym zasobie). Koszt dodania do platformy sprzedaży NFT wynosi od 1000 do 9000 PLN. Zwrot z projektu może osiągnąć 1 000 000 PLN.

Musimy 2 000 zł

Dzień dobry,

Nazywam się Anastasia P. (nie podaję pełnego nazwiska, ponieważ w moim mieście tylko moja rodzina je nosi. Nie chcę, żeby ludzie wiedzieli, z jakiej rodziny pochodzę, bo to dla mnie wstyd). Proszę o pomoc. Moja historia jest opisana w tym liście. Przepraszam za jego długość, ale mam nadzieję, że znajdziesz czas na jego przeczytanie. Napisz do mnie, jeśli możesz mi pomóc.

Mam 33 lata, jestem niezamężna, nie mam dzieci. Dorastałam w rodzinie, gdzie ojciec był alkoholikiem. Bił moją mamę, kiedy był pijany, nas traktował dobrze, ale wydawał wszystkie pieniądze na alkohol. Gdy miał 40 lat, popełnił samobójstwo. Pół miesiąca później urodził się kolejny brat. Nasza rodzina to: mama (53 lata), ja (33 lata), brat (30 lat), brat (21 lat), przyrodni brat (13 lat). Mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu (1 sypialnia, 1 salon), które jest nasze (5 współwłaścicieli, każdy ma 1/5).

Mama była dla nas chłodna, szczególnie dla mnie. Często stosowała przemoc fizyczną, upokarzała nas. Czasem traktowała nas normalnie, szczególnie młodszego przyrodniego brata. Kiedy miałam 11,5 roku, a pojawił się mój brat (21 lat), zaczęłam pomagać mamie, opiekując się nim. Dzięki temu mogła pracować na pół etatu, a babcia pomagała finansowo. W 2005 roku doszło do incydentu, który spowodował nasze rozstanie z mamą (nie jestem gotowa o tym pisać). W 2006 roku mama zaczęła pić. Przez znajomą poznała mężczyznę z Uzbekistanu. Zamieszkał z nami. Mój brat był praktycznie porzucony, opiekowałam się nim. Mama i jej partner ciągle się kłócili. W 2007 roku urodził się przyrodni brat. Mama zaczęła pić więcej, ale wciąż pracowała.

W 2013 roku zachorowałam na egzemę z powodu stresu. Musiałam poradzić sobie z pracą i domem. Powiedziałam mamie, że jej partner nie może już z nami mieszkać. Byłam zmęczona skandalami i wstydziłam się przed sąsiadami. Moja mama, po interwencji policji, zabrała przyrodniego brata i wyprowadziła się do partnera. Zostawiła mnie z 15-letnim bratem (21 lat). Nie zostawiła mu pieniędzy, tylko tydzień później przekazała mu 1000 zł. Otrzymywał zasiłek po zmarłym ojcu, ale mama kupowała tanie produkty. Zająłam się jego edukacją i zdrowiem. Uzgodniłam z bratem (30 lat), że pomoże finansowo, gdy będzie potrzebne. Przez prawie 4 lata mama dała mojemu bratu tylko 1000 zł i 10000 zł.

Nie zgłaszałam sprawy do opieki społecznej, bo bałam się, że brat zostanie mi odebrany. Kilka razy mama i jej partner próbowali nas zastraszyć. Kiedy w 2017 roku partner został deportowany, mama wróciła do domu i nadal pije, robiąc awantury.

Mój brat (30 lat) od około 2014 roku zaczął pić, a od 2017 roku intensywnie. W tym roku pił miesiącami i nas terroryzował. Został wyrzucony z mieszkań, a my nie mogliśmy spać z jego powodu. Groził przemocą, więc musiałam dzwonić na policję.

Moja babcia jest chora, diagnozowano u niej demencję. Po jej wyjściu ze szpitala sytuacja się poprawiła, ale czasami zachowuje się dziwnie. W grudniu 2020 roku zmarł wujek (brat mamy). Mama odmówiła pomocy przy pogrzebie. Po Nowym Roku planowaliśmy sprzedać mieszkanie. Moja babcia zapisała mi i wujkowi mieszkanie w testamencie, co bardzo rozgniewało mamę. Odmówiła opieki nad babcią, która potrzebuje insuliny. Mój brat alkoholik również mi grozi. Jestem zmuszona wyrzucić go z mieszkania babci, bo pijany jest niebezpieczny.

Próbujemy sprzedać mieszkanie i wyprowadzić się, ale jest to trudne bez zgody mamy i brata alkoholika. Mamy niski dochód, a mój brat studiuje, więc nie pracuje. Szukamy pomocy, by wyrwać się z tej sytuacji, ponieważ mieszkanie w takich warunkach jest nie do zniesienia. Obawiamy się o naszą przyszłość i chcemy uniknąć życia wśród alkoholików.

Jeśli ktoś może pomóc finansowo w zakupie mieszkania, będę bardzo wdzięczna. Mieszkania w naszym mieście kosztują od 300 000 do 400 000 zł. Nie wiem, do kogo się zwrócić i wstydzę się prosić o pomoc.

Jeśli przeczytałeś mój list, proszę, odpisz, nawet jeśli nie możesz pomóc.

Jeśli możesz, oto moje dane do przekazania pomocy:
– Portfel Qiwi: qiwi.com/n/OLOWE248
– Yumoney (portfel Yandex): 41001558121257

Dziękuję za każdą pomoc.

Z poważaniem,
Anastasia

Musimy 15 000 zł

Kilka lat temu poznałem znajomą i zostałem jej poręczycielem pożyczki. Teraz nie płaci, a ponieważ jestem poręczycielem i ponoszę taką samą odpowiedzialność jak ona, sąd uznał kwotę długu ode mnie. Teraz komornicy blokują mi karty, a najgorsze jest to, że nie mogę dostać dobrej pracy w swojej specjalizacji. Wszędzie służby bezpieczeństwa odmawiają, bo jestem w bazie Biura Informacji Kredytowej. Szkoda, że nie wziąłem ani grosza i teraz płacę za chęć pomocy.

Zaloguj się
Zapomniałeś hasła?
Zgłoś ogłoszenie
Medycyna i zdrowie